W dzisiejszym poście chciałabym wam trochę opowiedzieć o jednej z moich pasji, a mianowicie FC Barcelonie.
Moja przygoda jako Cule zaczęła się w 2011 roku. Mój brat był ich fanem i po pewnym czasie ja również się nim stałam. Zaczęło się skromnie-biografia Leo Messiego, za niedługo pierwsza koszulka… Aż wreszcie wiosną 2012 roku obowiązkowym miejscem na liście podróży po Barcelonie stał się Camp Nou.
Później przez długi czas snucie marzeń o zobaczeniu na żywo FC Barcelony, które spełniły się w lipcu 2013 roku. Mecz FC Barcelona przeciwko Lechii Gdańsk na PGE Arena. Nie wiem czy potraficie wyobrazić sobie moje rozczarowanie, gdy dowiedziałam się, że mecz został odwołany. Wciąż miałam nadzieję, że jednak przełożą go na inny temin (modliłam się, by nie przełożyli go na dzień, gdy będę na wakacjach). Aż wreszcie została ogłoszona oficjalna data meczu: 30 lipca. Wielka radość, która mieszała się z niepewnością. Przecież pierwszego sierpnia miałam wyjeżdżać na Hvar! Na szczęście mój tata jechał tego samego dnia w delegację do Bydgoszczy. Tym razem byłam pewna, że nic mi nie przeszkodzi w spełnieniu marzeń. I nie przeszkodziło…
*Przepraszam za słabą jakość, ale zdjęcia były robione telefonem :)*
Pewnie spytacie dlaczego FC Barcelona? Hmm, odpowiedź brzmi: nie wiem, naprawdę. Nie znam się AŻ tak dobrze na piłce nożnej, żeby wiedzieć czy lubię ich za styl gry, ale nie jest też tak, że jestem ich fanem, bo gra tam Leo Messi. Myślę, że jest to po prostu taka nasza rodzinna drużyna. Myślę też, że to przez to jaki stosunek do drużyny mają jej fani. Zauważyłam, że Cules wiedzą kiedy drużyna gra dobrze, a kiedy gra źle. Nie "boją" sie powiedzieć 'Tak, faktycznie dzisiaj nie szło im najlepiej' lub 'To prawda, trochę skiepścili'. Według mnie nie ważne czy wygrają czy przegrają, oni wciąż są dla mnie inspiracją. Są tylko ludźmi i chyba nie każdy o tym pamięta. Cules to nie tylko fani. Jesteśmy rodziną. A FC Barcelona to coś więcej niż tylko klub.
Uff. Mam nadzieję, że post wam się podobał. Włożyłam w niego całe moje serce. Chciałam wam pokazać moją miłość do "tej zwykłej drużyny"-jakby ktoś mógł powiedzieć, ale wydaję mi się, że nie możliwe jest opisanie jej słowami. Wracam do was za tydzień ;)
Obserwujcie mnie również na: Twitter, Instagram, Tumblr lub Tumblr2, Ask.fm :)




